Jesteś indywidualistą i dobrze Ci z tym? Super! Pamiętaj
jednak: czasami warto nagiąć swoje nieomylne zasady i poddać się zjawisku
zwanym - DYPLOMACJA!
Nowy rok szkolny to źródło różnych emocji. Począwszy od
wszechogarniającej euforii związanej z ponownym spotkaniem znajomych po
wakacjach, aż po rozczulenie i serduchowy dramatyzm wołający: Co dalej?!
Nauka, nauka, nauka i dla odmiany…… nauka.
Jest jednak pewna metoda, owiana wielką tajemnicą, którą
postanowiłam dzisiaj Wam zdradzić. Dzięki niej trochę łatwiej będzie przetrwać
nie zawsze najłatwiejszy czas w szkole.
Co to takiego? Relacje z nauczycielem!
Co warto zrobić?
Wyrób sobie dobrą opinię
Co prawda niektórzy maja utrudniony ten pierwszy krok ze
względu na to, że nie zmieniają szkoły, ale przecież może się okazać, że w
czasie wakacji zdarzyło Wam się przejść totalną metamorfozę! Cuda się zdarzają,
prawda? Szacunek, uśmiech i magiczne słowa (proszę, dziękuję, przepraszam) na
pewno pomogą w chwilach, gdy coś przeskrobiecie, a wówczas wina zostanie
potraktowana przez nauczyciela z przymrużeniem oka.
Pozytywne nastawienie
Nie zakładaj, że nauczyciel to wróg. W zdecydowanej
większości przypadków to też człowiek. Wystarczy, abyś o tym pamiętał, a będzie
Ci się żyło lepiej!
Uczciwość.
Usprawiedliwienia i cudownie ubarwione historie, to wszechobecny
talent wśród uczniów. Uprzedzam jednak, że nauczyciele mają wszczepione czipy,
które bezbłędnie wychwytują każde kłamstwo, co skutkuje opinią kłamczucha.
Pamiętaj – najgorsza prawda jest bardziej w cenie niż nawet najbardziej kreatywne
kłamstwo.
Bądź zainteresowany
Nawet w najnudniejszej lekcji można chwycić się jakiegoś
wątku, który po pewnym czasie okazać się może tematem rzeką do rozmów z nauczycielem,
a tym samym wzbudzić w nim rozczulenie
nad dociekliwym uczniem, co później może okazać się bardzo przydatne.
Nauczyciel nie tylko na lekcji
Rozumiem, że przerwy są od tego, aby odpocząć, zażyć dawkę
relacji (oraz ploteczek) w gronie znajomych. Ale czasem warto poświęcić ten
czas na…. luźną rozmowę z nauczycielem. Może się bowiem okazać, że to, jaki
jest na lekcji zupełnie odbiega od tego poza nią. Takie małe sekreciki i
krótkie wymiany zdań na pewno pomogą niż zaszkodzą. Pamiętaj jednak – to nie
kumpel tylko dorosły i warto dopasować temat oraz formę rozmowy do tej
sytuacji.
Pomyślisz sobie pewnie: Nie zostanę pupilkiem!
Nie tego od ciebie oczekuję. Ale wprowadzając te wskazówki w
życie umiejętnie zdobędziesz szacunek nauczyciela i kolegów. Nie działaj pochopnie,
tylko myśl i analizuj. Gwarantuję sukces.
Powodzenia
Pani Kinga



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz