środa, 7 września 2016

Tajemnicza metoda, która ułatwi Ci przetrwać rok szkolny!






Jesteś indywidualistą i dobrze Ci z tym? Super! Pamiętaj jednak: czasami warto nagiąć swoje nieomylne zasady i poddać się zjawisku zwanym -  DYPLOMACJA!


       Nowy rok szkolny to źródło różnych emocji. Począwszy od wszechogarniającej euforii związanej z ponownym spotkaniem znajomych po wakacjach, aż po rozczulenie i serduchowy dramatyzm wołający: Co dalej?!

Nauka, nauka, nauka i dla odmiany…… nauka.

Jest jednak pewna metoda, owiana wielką tajemnicą, którą postanowiłam dzisiaj Wam zdradzić. Dzięki niej trochę łatwiej będzie przetrwać nie zawsze najłatwiejszy czas w szkole.

Co to takiego? Relacje z nauczycielem!

Co warto zrobić?

Wyrób sobie dobrą opinię
Co prawda niektórzy maja utrudniony ten pierwszy krok ze względu na to, że nie zmieniają szkoły, ale przecież może się okazać, że w czasie wakacji zdarzyło Wam się przejść totalną metamorfozę! Cuda się zdarzają, prawda? Szacunek, uśmiech i magiczne słowa (proszę, dziękuję, przepraszam) na pewno pomogą w chwilach, gdy coś przeskrobiecie, a wówczas wina zostanie potraktowana przez nauczyciela z przymrużeniem oka.

Pozytywne nastawienie
Nie zakładaj, że nauczyciel to wróg. W zdecydowanej większości przypadków to też człowiek. Wystarczy, abyś o tym pamiętał, a będzie Ci się żyło lepiej!


Uczciwość.
Usprawiedliwienia i cudownie ubarwione historie, to wszechobecny talent wśród uczniów. Uprzedzam jednak, że nauczyciele mają wszczepione czipy, które bezbłędnie wychwytują każde kłamstwo, co skutkuje opinią kłamczucha. Pamiętaj – najgorsza prawda jest bardziej w cenie niż nawet najbardziej kreatywne kłamstwo.

Bądź zainteresowany
Nawet w najnudniejszej lekcji można chwycić się jakiegoś wątku, który po pewnym czasie okazać się może tematem rzeką do rozmów z nauczycielem, a tym samym wzbudzić  w nim rozczulenie nad dociekliwym uczniem, co później może okazać się bardzo przydatne

Nauczyciel nie tylko na lekcji
Rozumiem, że przerwy są od tego, aby odpocząć, zażyć dawkę relacji (oraz ploteczek) w gronie znajomych. Ale czasem warto poświęcić ten czas na…. luźną rozmowę z nauczycielem. Może się bowiem okazać, że to, jaki jest na lekcji zupełnie odbiega od tego poza nią. Takie małe sekreciki i krótkie wymiany zdań na pewno pomogą niż zaszkodzą. Pamiętaj jednak – to nie kumpel tylko dorosły i warto dopasować temat oraz formę rozmowy do tej sytuacji.

Pomyślisz sobie pewnie: Nie zostanę pupilkiem!
Nie tego od ciebie oczekuję. Ale wprowadzając te wskazówki w życie umiejętnie zdobędziesz szacunek nauczyciela i kolegów. Nie działaj pochopnie, tylko myśl i analizuj. Gwarantuję sukces.

Powodzenia
Pani Kinga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz